#2
STRONA POPRZEDNIA
STRONA NASTĘPNA
SPIS TREŚCI


JÓZEFA PYRZA SZTUKA NA CHWAŁĘ BOGA

Magdalena Latawiec


     W lutym 2000 roku w murach Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego odbyła się wystawa rzeźb, mieszkającego obecnie we Francji, Józefa Pyrza. Twórca prezentowanych prac urodził się w Gawłówku koło Krakowa w 1946 roku. Jako mały chłopiec zachorował na gruźlicę kości, z tego powodu spędził w sanatorium sześć lat. Tam też po raz pierwszy zetknął się z rzeźbą. W latach 1960 - 1965 uczył się w Zakopiańskim liceum plastycznym, a następnie w Kielcach, kształcąc się w kierunku rzeźby. W latach 1965 - 1970 studiował na Uniwersytecie Warszawskim i ówczesnej Akademii Teologii Katolickiej oraz na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był wówczas mocno związany z ruchem hippisowskim działającym na terenie Polski. W 1979 za "namową" władz państwowych, którym naraził się swoją działalnością i demonstrowaniem przekonań, wyjechał do Francji. Tam też mieszka i pracuje do dziś.

     Józef Pyrz swoją przygodę ze sztuką rozpoczął, jak zostało wspomniane, podczas pobytu w sanatorium. Jak sam wspomina, któregoś dnia gdy leżał w łóżku podszedł do niego wychowawca i wręczył mu kawałek drewna. Od tego czasu rzeźba zaczęła go fascynować. Problemy, które Pyrz porusza w swoich pracach to tematy oscylujące wokół Biblii, oraz wątki religijne. Problematyką tą zaczął się interesować kiedy jako siedemnastolatek przeżył spotkanie ze Słowem Bożym. Jeden z jego szkolnych kolegów podrzucił mu do teczki Pismo Święte. Od tej chwili prace swoje tworzył pod tym właśnie kątem. Dodatkowo swoje realizacje opatrza słowami własnej poetyckiej refleksji.

     Józef Pyrz jest autorem około 300 prac. Zdobią one wnętrza 43 kościołów, a także wielu galerii. W częstochowskiej archikatedrze postaci apostołów stały się integralną częścią świątyni.
Swoje prace wystawiał na licznych wystawach w kraju i za granicą:

1969 Tel-Aviv - Internationale Exhibition of "beaux-Arts" students
1969 Kopenhaga - Youth House "Art and Love"
1979 Castelnaudary - 12th Salon
1980 Paryż - Mission Catholique Polonaise
1981 Beziers - XXV Salon International des Arts Plastiques
1981 Paryż - Festival d`Art Sacre de la Ville de Paris (Hotel de Ville) Awarded
1984 Amboise - Mosee de la Porte, Orangerie
1987 Paryż - Basilique du Sacre Coeur de Montmarte
1988 Cagliari Sardaigne "Stulptura ed ambiante" - 2eme concours international - 1 er Prix du public
1994 Malbork, Zamek
1999 Częstochowa, kościół św. Brata Alberta
2000 Warszawa, Zalesie Dolne, kościół NMP Wspomożenia Wiernych
Warszawa, Bielany, kościół pokamedulski i Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
2000 Trzcianka - Muzeum Ziemi Nadnoteckiej, Kościół pw. św. Jana Chrzciciela, Kaplica Matki Boskiej Saletyńskiej, Urząd Miejski

     Zajmuje się także tworzeniem wystroju do kaplic i kościołów, np. w 1974 roku zaprojektował i wykonał trzy płaskorzeźby do kościoła w Gawtowek.
Na rozwój twórczości Pyrza za granicą duży wpływ miało spotkanie w 1983 roku z genialnym kompozytorem francuskim Olivierem Messiaenem. Józef Pyrz był oczarowany jego kompozycjami. Messiaen natmiast zachwycił się dziełami rzeźbiarza. Spotkanie to stało się źródłem inspiracji dla obu artystów. W jego wyniku powstała m.in. rzeźba przedstawiająca św. Franciszka z Asyżu. Była to ilustracja opery, nad którą pracował kompozytor w ostatnich latach swojego życia. Później powstała także realizacja przedstawiająca Messiaena zasłuchanego w odgłosy Bożej przyrody.
Sztuka czysto religijna, taka jaką tworzy Józef Pyrz jest rzadko spotykana we współczesnym świecie. Dzieła, które wychodzą spod jego dłuta głoszą prawdy religijne, ale także, a może przede wszystkim, zmuszają do refleksji. Są to przedstawienia, które niepokoją, a zarazem uspokajają. Nie ma w nich jednoznaczności. Technika wykonania kontrastuje z tematyką. Delikatne i lekkie rzeźby zawierają ogromny ładunek emocjonalny. Sam autor chce aby to, co tworzy, uświadamiało odbiorcy, iż jest dopiero w pół, lub też nie zawsze na właściwej drodze. Jego intencją jest przyjęcie z pokorą odpowiedzi Pana danej Tomaszowi: Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli (J. 20,29).
Twórczość tego rzeźbiarza charakteryzuje się oryginalnym stylem. Odnalezienie, czy wypracowanie własnej idei sztuki spowodowało zaistnienie niezwykłego klimatu jego dzieł. Sztuka jego nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, na tle realizacji głośnych artystów końca wieku, pragnących stać się jeszcze bardziej znanymi, jeszcze bardziej docenianymi, z iście chrześcijańska pokorą tworzy swoje prace. Wizję przekazuje odbiorcy. Jest to sztuka bardzo emocjonalna, pełna prawdy i prostoty. Tworzy własną harmonię. Stara się przedstawiać rzeczy tak, aby pozwalały widzowi zastanowić się nad swoim życiem. Nitzcheańskie Niebo jest puste. Bóg umarł, zostało zastąpione afirmacją Boga i religii.
Rzeźby Pyrza powstają w drewnie. Jest to tworzywo, z którym artysta zetknął się na samym początku. Tworząc w takim materiale może zachować on jedność. Sam sposób rzeźbienia jest przez niego opanowany do perfekcji. Oglądając prace Pyrza można odnieść wrażenie, że to właśnie materiał dyktuje twórcy temat. Zanim bowiem z surowca powstanie konkretne przedstawienie, twórca stara się go "poznać". Czasami dzieła powstają szybko. Zdarza się jednak, że aby rzeźba została ukończona musi minąć jakiś czas.
Drewno jest także częścią alegorycznej przemiany. Figury, które powstają w wyniku zmiany człowieka przez Boga, są tym samym co powstaje poprzez pracę artysty nad drewnem. Artysta podobnie jak Bóg obdarza swoje dzieło duszą, mówi Pyrz.

     Oglądając prezentowane rzeźby można dostrzec szereg analogii ze sztuką ludową oraz z dziełami wybitnych artystów. Po maski afrykańskie, które są wykorzystywane w jego twórczości sięgali wcześniej m.in. Picasso czy Braque. Są one połączeniem sztuki naiwnej z symbolizmem. Opierając się na tego typu realizacjach łatwiej wyrazić emocje zawarte w przedstawieniu. Inspiracje takie widać szczególnie analizując Dawida i Goliata. Można także odkryć związki z rumuńskim rzeźbiarzem Constantinem Brancusim. Jest to szególnie wyraźne w Zwiastowaniu. Połączony został realizm wyobrażenia twarzy z abstrakcyjnym ujęciem tułowia. Podobnie jak u Brancusiego głowa postaci jest idealnie odcięta. Jest perfekcyjnie piękna. Przywodzi na myśl cykl Śpiących muz rumuńskiego artysty. Z Henry Moorem łączy go wizja harmonii. Podobnie uważa, iż to rytm stanowi o pięknie przedstawienia.
     W twórczości paryskiego artysty najważniejsza jest zawsze twarz. To ona stanowi o wymowie dzieła. Całość może być ujęta abstrakcyjnie, jednakże oblicze musi być ukazane idealnie. Na nim skupiają się wszystkie emocje zawarte w rzeźbie. Jest ono odzwierciedleniem duszy. Spoglądając na wizerunki powstałe dzięki niemu możemy, jego zdaniem, odnaleźć boski pierwiastek.
Sztuka Józefa Pyrza jest połączeniem abstrakcji z klasyką, siły i wdzięku. Zespolenie łagodności z niepokojem wywołało ducha pełnego widzialnego i niewidzialnego piękna. Rzeźby, które w pierwszej chwili zdają się być dziełem twórcy ludowego, już po chwili otwierają przed nami całą swoją głębię. Zatrzymują na sobie wzrok, i nie pozwalają odejść obojętnie. Każdy, kto choć przez moment skupi na nich swoją uwagę zatrzyma je w sobie.